Własnego
szczęścia nie da się zaprojektować
Alicja doskonale wie, jak to jest, gdy świat wywraca się do góry nogami. Do tej pory całkiem nieźle sobie radziła – miała stałą, ciekawą pracę w firmie projektującej wnętrza, wynajmowane od kumpeli mieszkanie, faceta, który wydawał się tym właściwym...
I nagle wszystko trafił szlag.
Niedługo po niespodziewanym rozstaniu z Robertem, Alicja traci pracę, a do mieszkania, które – jak się okazuje – zostało sprzedane, wprowadza się student medycyny.
Beznadzieja. Kasy nieustannie ubywa, kilogramów – wręcz przeciwnie, Alicja cierpi ponadto na permanentny niedobór endorfin. Jakby tego było mało, ma na karku także wtrącającą się mamę i wścibską sąsiadkę.
Kiedy w jej życiu zjawia się Piotr, z którym łączy ją głębokie uwielbienie dla Beatlesów, jednocześnie na horyzoncie pojawia się zadurzony w niej biznesmen, Adam. A i Robert nie do końca daje o sobie zapomnieć...
Czy Alicja ponownie stanie na nogi, odnajdzie prawdziwe szczęście i miłość?
Alicja doskonale wie, jak to jest, gdy świat wywraca się do góry nogami. Do tej pory całkiem nieźle sobie radziła – miała stałą, ciekawą pracę w firmie projektującej wnętrza, wynajmowane od kumpeli mieszkanie, faceta, który wydawał się tym właściwym...
I nagle wszystko trafił szlag.
Niedługo po niespodziewanym rozstaniu z Robertem, Alicja traci pracę, a do mieszkania, które – jak się okazuje – zostało sprzedane, wprowadza się student medycyny.
Beznadzieja. Kasy nieustannie ubywa, kilogramów – wręcz przeciwnie, Alicja cierpi ponadto na permanentny niedobór endorfin. Jakby tego było mało, ma na karku także wtrącającą się mamę i wścibską sąsiadkę.
Kiedy w jej życiu zjawia się Piotr, z którym łączy ją głębokie uwielbienie dla Beatlesów, jednocześnie na horyzoncie pojawia się zadurzony w niej biznesmen, Adam. A i Robert nie do końca daje o sobie zapomnieć...
Czy Alicja ponownie stanie na nogi, odnajdzie prawdziwe szczęście i miłość?
źródło
opisu: Wydawnictwo Replika, 2012
źródło
okładki: http://replika.eu/zapowiedzi.php?wyd=1&id3=367&k=
Kiedy następna?Piszesz nową?Takie pytanie zadawano mi najczęściej po ukazaniu się pierwszej książki. Powieść "Jak zjeść słonia" ukazała się wiosną 2012 r. A ponieważ niektórzy czytelnicy zarzucali mi, że w poprzedniej jest "za dużo szkoły",wzięłam to sobie do serca i główną bohaterkę uczyniłam projektantką wnętrz. Bardzo się starałam unikać szkolnej tematyki. Co nie znaczy, że przerzuciłam się na przyrodniczą czy też kulinarną. Kolejna pozycja babskiej literatury. Z wszechobecną miłością w tle. Z kolei inni czytelnicy oczekiwali dalszego ciągu losów Anity. Obiecałam, że o tym pomyślę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz